Tak Mark Zuckerberg Pracuje nad Goglami VR. To będą cuda techniki, ale…

Wrażenia niemal nie do odróżnienia od rzeczywistości? Taki cel przyświeca Markowi Zuckerbergowi w pracach nad zupełnie nowymi goglami VR.

O marce Oculus na pewno słyszeliście choć raz, a być może nawet przy okazji przejęcia tej firmy przez Facebooka (dziś firma operuje pod nazwą Meta). Czy już wtedy Mark Zuckerberg planował tak brawurowe i futurystyczne działania? Trudno powiedzieć, ale na przestrzeni ostatniego roku czy dwóch jasne stało się, że szef Meta upatruje przyszłość swojej firmy właśnie w wirtualnej rzeczywistości. Zwrot “metaverse” odmieniano tysiące, jeśli nie miliony raz przez wszystkie przypadki, a przecież my jesteśmy dopiero na początkowym etapie zbudowania czegoś takiego. Ciężko mówić nawet o zalążkach, skoro nie istnieje platforma ani sprzęt, za pomocą którego mielibyśmy do tego wirtualnego świata wkroczyć. A to właśnie on będzie tutaj kluczowy, bo wyzwań technologicznych przed zespołami kierowanymi przez Marka i zastępy ekspertów jest bez liku.

VR i Metaverse są oczkiem w głowie Marka Zuckerberga

To jednak wcale nie demotywuje ich, lecz napędza. Wyraźnie było to widać po występie szefa i pracowników na specjalnym spotkaniu z mediami. Tak zwany “Inside the Lab” to szansa na zajrzenie za kurtynę i poznanie zespołu oraz kolejnych etapów rozwoju tych urządzeń. Opracowywany nie jest bowiem pojedynczy zestaw, lecz kilka i niemal każdy powstaje po to, by rozwiązać jeden z głównych problemów dzisiejszego sprzętu do VR. Do tych najważniejszych należą oczywiście masa urządzenia i komfort po założeniu na głowę, rozdzielczość w jakiej pracują oraz… soczewki, które nie działają tak, by sprawnie oszukiwać ludzki ludzki.

To prawdziwa czy wirtualna rzeczywistość? – kiedy zadamy takie pytanie…

Celem jest osiągniecie takiej jakości obrazu, która będzie dorównywać lub przewyższać wynikowi 6/6 z badania wzroku. By korzystanie z gogli przez długi czas było komfortowe, musimy mieć możliwość skupiania wzroku na bliskich obiektach przez długi czas. Stała ostrość w obecnych modelach gogli VR sprawia natomiast, że soczewki nie pracują podobnie do naszych oczu, więc nie mamy szansy bliżej przyjrzeć się konkretnym obiektom, gdy pozostałe w naszym otoczeniu pozostaneą niewyraź. Osiągnięcie tego możliwe będzie dzięki ruchomym soczewkom reagującym na zawartość wyświetlanego obrazu i odległość wirtualnych przedmiotów od nas. Technologia zmiennoogniskowa będzie mieć gigantyczny wpływ na to, jak będziemy używać VR-u, bo tylko wtedy możliwe będzie osiągnięcie warunków zbliżonych do realnych.

O postępach świadczą kolejne Prototypy Half Dome od wersji Zero po 3, w których udało się nawet zastąpić mechaniczne elementy elektronicznymi, ale to udało się dopiero w ostatniej wersji. Wcześniej zwiększono m. in. pole widzenia do 140 stopni, zredukowano rozmiary części optycznych oraz zmniejszono masę urządzenia o 200 g. Krokiem milowym było zastąpienie wspomnianych części mechanicznych soczewkami ciekłokrystalicznymi, co też wpłynęło na rozmiar i masę. Walkę o pozbycie się zniekształceń częściowo wygrano dzięki… technologiom z telewizorów z panelami 3D. Wtedy też opracowano specjalny symulator .Wykorzystuje on wirtualną optykę, aby dokładnie odtworzyć zniekształcenia, które byłyby widoczne w zestawie słuchawkowym i
wyświetla je w warunkach podobnych tun VR.

Meta pracuje nad wieloma prototypami rozwiązując przeróżne problemy

O tym, że Meta planuje na całego pójść w VR świadczą też inne opracowane urządzenia, w tym headsety o nazwach kodowych Starburst, Holocake 2 i Mirror Lake. Pierwszy z nich powstał z myślą o przygotowaniu zestawu wspierającego HDR, który znacząco przybliża wyświetlany obraz do tego, jaki postrzegamy własnymi oczami. Drugi jest najsmuklejszym i najlżejszym Prototyp, który docelowo ma się stać urządzeniem nie większym niż typowe okulary. Ostatni jest wynikiem blisko 7 lat pracy nad najbardziej zaawansowanymi technologiami, takimi jak zmiennoogniskowość i śledzenie wzroku, kompaktowość, lekkość i energooszczędność obudowy.

Imponuje mi i trochę przeraża wizja wirtualnej rzeczywistości istniejącej obok naszej

Z przejęciem wysłuchałem prezentacji przygotowanej przez członków zespołów badawczych oraz samego Marka Zuckerberga, ale przez cały czas miałem przed oczami nie cudowny świat VR i nowoczesną technologię, lecz (młodych) ludzi spędzających długie godziny w wirtualnym, bardziej atrakcyjnym i ciekawszym świecie, niż ten prawdziwy. Tak bowiem może być on postrzegany przez wiele osób, co pokazuje zafascynowanie social mediami, grami i Internet już dzisiaj. I choć nie przekraczamy pewnej granicy jako ludzkość, a mówimy raczej o incydentach i wyjątkach, to jednak możliwość ucieczki do VR jest w mojej ocenie zupełnie inną szansą i zagrożeniem. Dlatego z jednej strony chciałbym, żeby jeszcze za mojego życia powstały miasta i atrakcje w metaverse, ale wcale mi do tego nie spieszno, bo wydaje mi się, że odsetek osób zapominających o realnym świecie na rzecz tego cyfrowego


Source: AntyWeb by antyweb.pl.

*The article has been translated based on the content of AntyWeb by antyweb.pl. If there is any problem regarding the content, copyright, please leave a report below the article. We will try to process as quickly as possible to protect the rights of the author. Thank you very much!

*We just want readers to access information more quickly and easily with other multilingual content, instead of information only available in a certain language.

*We always respect the copyright of the content of the author and always include the original link of the source article.If the author disagrees, just leave the report below the article, the article will be edited or deleted at the request of the author. Thanks very much! Best regards!